BIP
PATRON

Patron

Patronem Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych jest Hetman Polny Koronny Stefan Czarniecki (1599 – 1665)
Stefan Czarniecki herbu Łodzia urodził się w 1599 roku w średnio zamożnej rodzinie szlacheckiej, osiadłej w miejscowości Czarnca. Jako że w domu było jeszcze ośmioro rodzeństwa, a majątek rodziców nie był wielki, młody Stefan zaciągnął się do słynnych lisowczyków, lekkiej kawalerii najemnej zorganizowanej w XVII wieku przez Aleksandra Lisowskiego. Służąc w chorągwi Idziego Kalinowskiego brał udział w roku 1621 w bitwie pod Chocimiem, gdzie gromił Turków mając wówczas zaledwie dwadzieścia dwa lata.
Po wiktorii chocimskiej zaciągnął się do wojsk komputowych hetmana polnego Stanisława Koniecpolskiego ucząc się od niego organizacji walki poprzez wciąganie nieprzyjaciela w zasadzki. Wyuczone rzemiosło wykorzystywał Czarniecki walcząc we wszystkich ważniejszych bitwach i prowadzonych przez Polskę wojnach: w 1624 z Tatarami pod Martynowem, w 1626 – 1629 ze Szwedami w Prusach, w 1632 pod Smoleńskiem jako porucznik chorągwi kozackiej.
Po zakończonej wojnie moskiewskiej Stefan Czarniecki służył w husarskiej chorągwi Władysława Myszkowskiego. Chorągwie husarskie uchodziły wówczas za elitarne w wojsku i służba w nich była wyróżnieniem nawet dla zwykłego towarzysza. Przejście Czarnieckiego do chorągwi husarskiej świadczyło o pewnej już jego zamożności, a zachowanie rangi porucznika – o docenieniu jego umiejętności.
Od końca lat trzydziestych XVII wieku życie Stefana Czarnieckiego na długie lata związało się z Ukrainą. W 1644 roku rozbił oddziały Tuhaj – beja pod Ochmatowem. W 1648 roku wyruszył w poselstwie do tatarskiego chana, przez którego został uwięziony, na polskim dworze zaś wszyscy byli przekonani, że zginął. Powrócił jednak do rodzinnej Czarnicy i w roku 1651 wziął udział w bitwie pod Beresteczkiem, gromiąc oddziały hetmana ukraińskiego Bohdana Chmielnickiego. Dobrą passę Czarnieckiego przerwała dopiero w czerwcu 1652 roku bitwa pod Batohem, gdzie cudem uniknął śmierci. Ukryty podobno w stogu siana przez Rusina był świadkiem dokonanej przez Tatarów rzezi kilku tysięcy Polaków. To przeżycie zmieniło i tak nie łagodnego przecież rycerza w okrutnego mściciela – zdobywając coraz to wyższe stopnie wojskowe najpierw spacyfikował zbuntowaną Ukrainę, potem zaś stawiał opór Szwedom podczas ich najazdu na Polskę w latach 1655 – 1660, zwanego Potopem Szwedzkim. Wówczas okazało się, że prowadzona przez niego wojna podjazdowa jest jedynym wyjściem wobec dysponującej olbrzymią siłą ognia i niezwykle mobilnej potęgi szwedzkiej. Sprzymierzona z Danią Polska, mimo początkowych niepowodzeń, zdołała w końcu wyprzeć Szwedów z kraju, oraz z ziem duńskich.

Oceniając bardzo wysoko działalność wojskową Czarnieckiego, 14 maja 1655 roku król nadał mu kasztelanię kijowską. Działania wojenne prowadzone przez Czarnieckiego nie przyniosły mu jednak wymarzonej buławy hetmańskiej, którą w 1657 roku otrzymał Jerzy Lubomirski. Czarniecki rozżalony wypowiedział wtedy słowa, które przeszły do historii: “Jam nie z soli, ani roli, ale z tego co mnie boli”.
W latach 1658-59 dowodził oddziałami polskimi wysłanymi na pomoc Danii (zdobył wyspę Als i twierdzę Kolding). W 1660 r. w walkach z Moskwą odniósł zwycięstwo pod Połonką. W 1661 r. uczestniczył w wyprawie przeciw J. A. Chowańskiemu i w latach 1663-64 w wyprawie zadnieprzańskiej Jana II Kazimierza.
Dzięki bezkompromisowej walce z “potopem” Stefan Czarniecki stał się jednym z najbardziej znanych ludzi w Rzeczypospolitej. Na ciągłych utarczkach z wojskami rosyjskimi, Kozakami i Tatarami schodziły następne lata.
Z końcem stycznia 1665 roku otrzymał wiadomość z Warszawy o nadaniu mu buławy hetmana polnego. Stan jego zdrowia, ze względu na odniesione rany, znacznie się pogorszył. Zmarł 16 lutego 1665 roku w Sokołówce. Pochowany został w kruchcie kościoła w Czarncy, ufundowanego przez niego po powrocie z Danii. Niezamożny Szlachcic i były lisowczyk, Stefan Czarniecki zrobił zaiste niezwykłą karierę wojskową, polityczną i finansową, przechodząc na dodatek do polskiej legendy i hymnu.
Postać Czarnieckiego zawsze kojarzyła się z cechami najlepszymi i najwznioślejszymi – umiłowania Ojczyzny, szacunku i służby dla niej. Te pozytywne cechy obywatelskie Stefana Czarnieckiego, połączone z jego zdolnościami wojskowymi, szczególnie w zakresie planowania i realizacji szybkich oraz zdecydowanych manewrów wojskami leżały u podstaw wybrania go przez kadrę Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu za swojego patrona i wystąpienie do Ministra z wnioskiem o wyrażenie zgody na nadanie jego imienia Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych w Poznaniu.

Ministerstwo Obrony Narodowej
Katalog stron wojskowych